Chodzi o psy ← Aktualności

Aktualności

Dzień Kundelka 25 października: jak zrobić z niego coś więcej niż post

Jeden dzień w roku, w którym cała Polska pamięta o kundelkach. Szkoda go zmarnować na samo serduszko w komentarzu.

Dzień Kundelka wypada 25 października. To nieformalne, polskie święto, które z czasem urosło do jednego z najmocniejszych psich terminów w kalendarzu. Schroniska publikują wtedy zdjęcia swoich rezydentów, ludzie wrzucają fotki swoich psów, a przez jeden dzień w internecie jest bardzo ciepło.

A potem jest 26 października i nic się nie zmienia.

Nie piszemy tego z pretensją, bo każdy post zwiększa zasięg schroniska i to też jest coś warte. Chodzi raczej o to, że przy odrobinie planu z tego jednego dnia da się wycisnąć dużo więcej. Poniżej rzeczy, które naprawdę robią różnicę.

1. Wyjdź na spacer, który zostawia ślad

Zacznijmy od najprostszego, bo i tak to zrobisz. Spacer z własnym psem nic nie kosztuje, a w ramach akcji „Chodzi o psy” zamienia się w karmę dla psa, który czeka w schronisku. Przelicznik to 100 gramów karmy za każdy kilometr. Akcja startuje właśnie 25 października i trwa do 23 grudnia. Szczegóły opisaliśmy w tekście o tym, jak działa akcja.

2. Zapytaj swoje schronisko, czego faktycznie potrzebuje

Odruch jest taki, żeby kupić karmę i zawieźć. Czasem to strzał w dziesiątkę, a czasem magazyn pęka w szwach od karmy, a brakuje środków na leczenie, obroży, transporterów albo żwirku. Jeden telefon albo wiadomość na profilu placówki oszczędza wszystkim rozczarowania. Większość schronisk prowadzi aktualną listę potrzeb.

3. Zostań kierowcą na jeden dzień

Transport to wąskie gardło w prawie każdej organizacji: pies jedzie do weterynarza, do nowego domu, na przeprowadzkę między placówkami. Jeśli masz auto i wolne popołudnie, zgłoś się jako kierowca. To pomoc, której nie da się kupić za przelew, a odblokowuje dosłownie wszystko inne.

4. Zrób psiakom porządne zdjęcia

Pies z rozmytego zdjęcia zrobionego pod światło przez kraty czeka na dom miesiącami dłużej niż ten sam pies sfotografowany na trawie, w pełnym słońcu, z wywalonym jęzorem. Jeśli ogarniasz aparat albo chociaż dobrze ustawiasz telefon, to jedna z najbardziej niedocenianych form pomocy. Umów się ze schroniskiem na sesję, zapytaj, które psy czekają najdłużej, i zacznij od nich.

5. Weź psa na wyjście, nie tylko na wybieg

Wolontariat spacerowy to w wielu placówkach pierwszy kontakt psa ze światem poza boksem. Trzeba przejść szkolenie i podpisać papiery, więc nie załatwisz tego w Dzień Kundelka z marszu. Ale możesz tego dnia wysłać zgłoszenie i wejść w to na poważnie od listopada.

6. Udostępniaj mądrze

Jeśli zostaje Ci tylko telefon i pięć minut, udostępnij konkretnego psa, nie ogólny apel. Z imieniem, z miastem, z informacją, czy dogaduje się z dziećmi i innymi psami. Ogłoszenie adopcyjne działa, kiedy ktoś z Twoich znajomych pomyśli „to brzmi jak pies dla nas”, a nie kiedy przewinie kolejne smutne zdjęcie.

Dlaczego kundelek, a nie rasowiec

Bo kundelek nie ma hodowcy, który o niego zawalczy, ani ceny, która każe komuś traktować go poważnie. W polskich schroniskach to zdecydowana większość mieszkańców. Jednocześnie są to psy zdrowsze genetycznie, często bardziej odporne i absolutnie nie gorsze w roli towarzysza na kanapie czy na szlaku.

Nieważne, czy masz rasowego charta, czy kundelka po przejściach. Jeśli chcecie ruszyć tyłek z kanapy, 25 października jest po to idealny.

Do zobaczenia w terenie.