Aktualności
Chodzi o psy: spacer z psem zamienia się w karmę dla schroniska
Nie musisz robić niczego wielkiego. I tak wychodzisz z psem, zróbmy z tego coś dobrego.
Startujemy 25 października ogólnopolską akcją społeczną „Chodzi o psy”. Nazwa jest grą słów, bo chodzi tu o dwie rzeczy naraz: chodzisz dla psów i chodzi właśnie o psy. O te, które mają opiekuna i swoją ulubioną trasę dookoła bloku, i o te, które czekają w boksie na własny dom.
Mechanizm jest prosty do bólu. Wychodzisz na spacer z psem, włączasz nagrywanie trasy w aplikacji DOGOUT, a przebyte kilometry zamieniamy w karmę dla wybranego przez Ciebie schroniska. Nie zbieramy od Ciebie pieniędzy. Nie prosimy o przelew, zrzutkę ani numer karty. Karmę funduje organizator akcji i partnerzy, którzy do niej dołączą.
Przelicznik: 1 kilometr to 100 gramów karmy
Jeden kilometr zaliczonego spaceru to 100 gramów karmy. Dziesięć kilometrów to kilogram. Liczymy co do metra, więc spacer na 1340 metrów to 134 gramy, a nie „jakieś 100 gramów”.
Żeby spacer się zaliczył, musi mieć co najmniej kilometr. To nie jest poprzeczka wyczynowa, tylko odsianie sesji, które trwały czterdzieści sekund i skończyły się przy pierwszej latarni. Jeśli Twój pies jest seniorem i robicie dwa krótsze wyjścia dziennie, każde z nich liczy się osobno, o ile samo w sobie przekroczy kilometr.
Jak to wygląda krok po kroku
- Pobierasz aplikację DOGOUT. Jest bezpłatna na iOS i Androida, bez reklam i bez wersji premium.
- Wybierasz schronisko, któremu chcesz oddać swoje kilometry. Listę placówek biorących udział w pierwszej edycji ogłosimy przed startem.
- Wychodzisz na spacer i włączasz nagrywanie trasy. Telefon zostaje w kieszeni, licznik robi swoje.
- Po spacerze widzisz wynik: ile kilometrów, ile gramów karmy, ile łącznie uzbierała cała ekipa.
Tyle. Żadnego formularza po każdym wyjściu, żadnego zgłaszania niczego ręcznie.
Limity i zasady fair play
Akcja ma pulę karmy, a pula ma dno, więc kilka zasad musi być twardych.
- 50 kilometrów tygodniowo na uczestnika. Tydzień liczymy od poniedziałku do niedzieli. Kilometry ponad limit dalej widać w statystykach, ale nie zamieniają się w karmę. Chodzi o to, żeby pula rozłożyła się na całą społeczność, a nie na pięć najmocniejszych osób.
- Liczy się chodzenie. Odcinki pokonane szybciej niż 7 km/h odpadają, bo rower, hulajnoga i jazda autem to nie jest spacer z psem. Bieg też nie wejdzie do puli i wiemy, że część z Was to zaboli.
- Spacer z psem, nie bez psa. Warunkiem udziału jest konto w aplikacji z dodanym profilem psa.
- Spacery na terenie Polski, bo tam jedzie karma.
Pełna lista zasad, razem z reklamacjami i tym, co dzieje się po wyczerpaniu puli, siedzi w regulaminie akcji. Jest długi, ale napisany po ludzku.
Dlaczego akurat karma
Bo to jedyna rzecz, której schronisko potrzebuje każdego dnia i której nigdy nie ma za dużo. Koc da się wyprać, budę naprawić, a worek karmy znika w dwa dni. Karma jedzie prosto do placówki, z protokołem odbioru i zdjęciami z dostawy. Nie przechodzi przez żadne pośrednie konto, bo nie ma tu żadnego konta: to darowizna rzeczowa, nie zbiórka pieniędzy.
Kto za tym stoi
Organizatorem akcji jest DOGOUT, aplikacja dla opiekunów psów. Nie ukrywamy tego, bo nie ma czego: to my fundujemy pierwszą pulę karmy i to nasza aplikacja liczy kilometry. Zależy nam, żeby akcja była o psach i o ludziach, którzy z nimi wychodzą, a nie o nas. Dlatego ma własną nazwę, własną stronę i własne zasady.
Jeżeli prowadzisz schronisko, markę karmy albo profil psiarski i chcesz wejść w to z nami, napisz przez formularz na stronie głównej albo bezpośrednio na kontakt@chodziopsy.pl.
Do zobaczenia w terenie 25 października.